Strona główna · Zycie · W sklepach

W sklepach

Wróciłem właśnie z zakupów, co prawda jako facet nie powinienem przejawiać zbytniego entuzjazmu tym faktem, ale kurczę no głupio się przyznać sprawiło mi to całkiem niezłą frajdę. ciuchy Może niekoniecznie ciuchy, chociaż o te też się wzbogaciłem dzisiaj całkiem ładnie (plus zakupy dla mojej ładniejszej połówki - taka fajna odzież fitness, przyda jej się na ten jej aerobik). Jednak mnie przede wszystkim ucieszyły buty. Moje stare były już w stanie bardzo dalekim od ideału, a w zasadzie wstyd było je nosić, w końcu więc przywiązanie i wygoda musiały ustąpić miejsca estetyce. Zwykle z zakupem butów mam poważny problem, bowiem mam bardzo szerokie stopy (nie mylić z płaskostopiem, platfusa ani śladu) i w większości produkowanych masowo butów po prostu nie mogę chodzić, żeby nie zwijać się z bólu, a dzisiaj? Ha trafiłem za pierwszym razem, wszedłem do sklepu wziąłem do ręki pierwsze buty, które mi się spodobały, przymierzyłem i voila! Pasowały. Dzięki temu cała operacja trwała może 15 minut, w życiu jeszcze nie miałem tak udanych zakupów! Jednym słowem udany dzień, co prawda w ciuchach straciłem pewnie z godzinę, ale biorąc pod uwagę, że następne tak duże zakupy dopiero za conajmniej rok, to musicie sami przyznać, że poszło mi super. I to już jest całkiem dobry powód żeby teraz strzelić sobie piwko:)

22.06.2010. 07:45